W 2024 roku z obwodu wołyńskiego wyeksportowano 384,6 tysiąca metrów sześciennych produktów leśnych, wytworzonych z 693,8 tysiąca metrów sześciennych surowca. W 2025 roku wolumeny zmniejszyły się o prawie 14% — do 339,2 tysiąca metrów sześciennych produktów z 638,2 tysiąca metrów sześciennych surowca. Dane te opracowano na podstawie certyfikatów pochodzenia drewna, które rejestrują zarówno objętość zużytego surowca, jak i wytworzonego produktu końcowego.
Produkty leśne z Wołynia dostarczano do ponad 20 krajów — państw europejskich, a także do Hongkongu, Wielkiej Brytanii i USA. Najważniejszym gatunkiem w produkcie eksportowym obu lat pozostała sosna: jej udział przekraczał 96%. Znacznie skromniejsze pozycje zajmowały dąb, grab i inne gatunki.
Struktura rynków zbytu między 2024 a 2025 rokiem nieco się zmieniła. W 2024 roku największym importerem była Estonia z udziałem 22,2%, następnie Polska z 16,7% i Holandia z 15,2%. W 2025 roku liderem została Polska — 33,1%, dalej Estonia z 17,6% oraz Holandia z 15,4%. Najmniejsze wolumeny wśród wszystkich importerów otrzymały Grecja i Dania — po 0,01% wyeksportowanego produktu.
Na rynku eksportu drewna działają zarówno przedsiębiorstwa państwowe, jak i prywatne — leśnictwa DŁ „Lasy Ukrainy” oraz zakłady drzewne. Największym dostawcą surowca, z którego produkt trafiał na eksport, była filia „Poleski Urząd Leśny” DŁ „Lasy Ukrainy”: w latach 2024–2025 sprzedała ona na giełdowych aukcjach ponad 368 tysięcy metrów sześciennych drewna. Wśród innych zauważalnych przedsiębiorstw leśnych, na podstawie certyfikatów których realizowano eksport, znalazły się gospodarstwa leśne w Lubomlu, Kiwerach i Włodzimierzu Wołyńskim.
Drewno sprzedawane jest poprzez otwarte aukcje, gdzie mogą je nabywać zarówno ukraińscy przedsiębiorcy, jak i zagraniczne firmy. Z powodu moratorium z 2015 roku na eksport „drewna okrągłego” za granicę można wywozić jedynie surowiec przetworzony: tarcicę, drewno opałowe, zrębki, drewno rozdrobnione itp. Największy udział w eksporcie stanowiła tarcica — 289,9 tysiąca metrów sześciennych, w tym deski, elementy do europalet i parkietu. Innymi zauważalnymi kategoriami były zrębki, drewno opałowe oraz kołki. W 2024 roku wołyńskie przedsiębiorstwa dostarczyły też do Rumunii 12,8 tysiąca metrów sześciennych drewna opałowego przeznaczonego do celów przemysłowych.
Do оформления eksportu wymagany jest certyfikat pochodzenia materiałów drzewnych, który obecnie można uzyskać online — poprzez platformę „EkoSystema” lub aplikację „Diia”. Mimo to na Wołyniu odnotowuje się próby nielegalnego wywozu drewna na podstawie podrobionych dokumentów.
W 2024 roku „Poleski Urząd Leśny” znalazł się w centrum skandalu: organy ścigania zgłosiły podejrzenia dotyczące schematu zaniżania wartości drewna przy eksporcie. Przedstawiciele przedsiębiorstwa zaprzeczyli zarzutom.
„Nie eksportujemy produktów samodzielnie, lecz sprzedajemy je na aukcjach giełdowych i świadczymy usługi na rzecz nierezydentów” — oświadczono w „Poleskim Urzędzie Leśnym”.
Mimo skandalu przedsiębiorstwo pozostaje jednym z liderów wśród użytkowników lasu, których surowiec wykorzystywany jest do produkcji produktów eksportowych, także w 2026 roku. Jednocześnie na 2026 rok Gabinet Ministrów ustalił zerowe kwoty na eksport drewna nieobrobionego i opałowego, de facto zakazując jego wywozu w celu wsparcia potrzeb wewnętrznych w warunkach wojny.
Materiał przygotowany przez Centrum Dziennikarstwa Śledczego „Siła Prawdy” w ramach projektu wzmacniania kontroli społecznej na Ukrainie.