Polski gigant detaliczny Pepco planuje zająć w Ukrainie niszę, którą wcześniej zajmowała IKEA. O zamiarach firmy opowiedział dyrektor operacyjny Pepco w Europie Środkowej i Wschodniej Marcin Stanko w wywiadzie dla LIGA.net.
Pepco Group oficjalnie ogłosiła wejście na ukraiński rynek w październiku 2026 roku. Otwarcie pierwszego sklepu ubiegają się dwa ukraińskie miasta. Dla firmy Ukraina stanie się 20. rynkiem europejskim.
Mimo mniejszego asortymentu mebli w porównaniu z IKEA, Pepco oferuje również towary do domu i dekoracje w przystępnym segmencie cenowym. To właśnie, według przedstawiciela firmy, daje podstawy do ubiegania się o zwolnioną niszę.
«Istnieje produkcja podobna do IKEA. A ponieważ IKEA wciąż nie wróciła do Ukrainy, Pepco w pełni może ubiegać się o tę niszę», — oświadczył Marcin Stanko.
IKEA obecnie odkłada powrót do Ukrainy i jeszcze nie określiła terminów podjęcia decyzji dotyczącej wznowienia pracy sklepów.
Swoimi bezpośrednimi konkurentami Pepco uważa wszystkich dyskontowców na rynku — przede wszystkim polskie sieci LPP i Modivo. Firma zamierza wyprzedzić konkurencję w Ukrainie w ciągu najbliższych lat.
«Jeśli nasi konkurenci mają tak wielkie ambicje, my musimy mieć jeszcze większe», — podkreślił Stanko.
Dzięki szerokiemu asortymentowi — odzieży, towarów do wnętrz i produktów codziennego zapotrzebowania — Pepco może liczyć nie tylko na niszę dyskontowców, ale i na szerszą publiczność kupujących.
Założona w 1999 roku, firma obecnie liczy ponad 4 000 sklepów w 18 krajach i miesięcznie obsługuje około 36 milionów klientów. Marka działa w segmencie dyskontowym obok Sinsay, Aurory, CCC i innych operatorów. W 2025 roku przychody Pepco Group wzrosły o 8,7% — do 4,5 mld euro, a zysk netto zwiększył się o 19,7% — do 219 mln euro.
Szczegóły na temat planów Pepco wyprzedzenia Sinsay oraz ekspansji na Ukrainę — w wywiadzie Marcina Stanko dla LIGA.net.