Rynek peletów w UE odradza się — co to oznacza dla Ukrainy?

Tezy: Europejski rynek peletów drzewnych odzyskuje wzrost po dwuletnim spadku: konsumpcja w UE w 2025 roku prognozowana jest na poziomie 22,62 mln ton, w 2026 roku — 23,45 mln ton. Ukraińscy producenci zyskują nowe możliwości eksportowe.

Po dwóch latach ciągłego spadku europejski rynek peletów drzewnych wraca do wzrostu. Według prognoz, w 2025 roku konsumpcja w krajach UE osiągnie 22,62 mln ton, a już w 2026 roku może wzrosnąć do 23,45 mln ton. Dla ukraińskich producentów otwiera to nowe możliwości — pod warunkiem, że będą w stanie sprostać wyzwaniom, jakie stawia przed nimi rynek.

Pierwszy spadek od dekady — i odrodzenie

Spadek popytu w latach 2023–2024 okazał się pierwszym po niemal dziesięciu latach stabilnego wzrostu branży. Jego przyczyny zbiegły się w czasie: wyjątkowo ciepła zima, duże zapasy paliwa zgromadzone po kryzysie energetycznym, spadek cen energii elektrycznej oraz długotrwałe przestoje niektórych elektrowni. Wszystkie te czynniki razem znacznie osłabiły zainteresowanie zarówno odbiorców przemysłowych, jak i gospodarstw domowych.

Obecne odrodzenie ma charakter dwustronny: z jednej strony pelety wracają do wytwarzania energii przemysłowej, z drugiej — rośnie ich wykorzystanie do ogrzewania domowego. Największymi odbiorcami peletów drzewnych w UE tradycyjnie pozostają Francja, Niemcy i Włochy. To właśnie segment gospodarstw domowych w tych krajach, a także w Austrii, Polsce, Hiszpanii i Czechach stanowi główną część przyrostu popytu.

Produkcja nie nadąża za popytem

Własna produkcja UE nie jest w stanie pokryć rosnącego popytu. Według prognozy amerykańskiego Ministerstwa Rolnictwa (USDA), w 2026 roku kraje UE wyprodukują około 20,5 mln ton peletów drzewnych. Luka między produkcją a konsumpcją może przy tym przekroczyć 2,9 mln ton, co zmusi do zwiększenia importu — do 4,68 mln ton w porównaniu z 4,48 mln ton w 2024 roku.

Strukturalnym problemem branży pozostaje niedobór surowca. Trociny, zrębki i inne odpady przemysłu drzewnego nie pokrywają potrzeb producentów, którzy coraz aktywniej szukają alternatyw — w tym pozostałości rolnych. Tendencja ta zmienia tradycyjny model produkcji i stawia przed uczestnikami rynku nowe wymagania technologiczne.

Ukraina między możliwościami a konkurencją

W 2024 roku kraje UE zaimportowały 4,48 mln ton peletów drzewnych o wartości około 1 mld dolarów. Największym dostawcą pozostają Stany Zjednoczone z wolumenem 1,9 mln ton. Znaczące partie pochodzą również z Kanady, Brazylii, Wietnamu, Malezji i Tajlandii.

Ukraina w 2024 roku wyeksportowała do UE 408 tys. ton peletów drzewnych — mniej niż 466 tys. ton rok wcześniej. Pomimo zmniejszenia wolumenu zachowuje ona zauważalną obecność na rynku. Odbudowa popytu w Europie teoretycznie może stymulować wzrost produkcji, jednak konkurencja będzie się nasilać: dostawcy z Ameryki Północnej i Azji aktywnie zwiększają dostawy.

Dodatkowym czynnikiem wsparcia dla krajowych producentów jest przedłużenie przez rząd Ukrainy ograniczeń w eksporcie nieprzetworzonego drewna na 2026 rok. Działania te mają na celu wspieranie rozwoju przemysłu przetwórczego wewnątrz kraju oraz zachowanie bazy surowcowej do wykorzystania wewnętrznego.

Nowe przepisy UE: bariera czy filtr?

Równolegle z odbudową rynku Unia Europejska zaostrza wymagania regulacyjne. Rozporządzenie EUDR zobowiązuje dostawców do potwierdzania pochodzenia drewna, dostarczania danych geolokalizacyjnych oraz zapewnienia pełnej identyfikowalności łańcucha dostaw. Dla producentów przyzwyczajonych do pracy bez rygorystycznej dokumentacji staje się to poważnym wyzwaniem.

Jednocześnie dla tych ukraińskich firm, które już posiadają odpowiednie certyfikaty, potwierdzone pochodzenie surowca i spełniają unijne standardy środowiskowe, nowe przepisy mogą stać się przewagą konkurencyjną. Rynek coraz bardziej eliminuje nieprzejrzystych graczy — i otwiera przestrzeń dla tych, którzy są gotowi działać według nowych zasad.

Zrodło:
Wystąpił błąd podczas przetwarzania żądania