Na Lwowszczyźnie funkcjonariusze ujawnili schemat nielegalnego niszczenia lasów karpackich. Dwóch urzędników Skolewskiego przedsiębiorstwa leśnego „Halsillis” podejrzewa się o udział w nielegalnej wycince ponad 20 tys. drzew w latach 2019–2023. Według wstępnych szacunków szkody wyrządzone państwu przekroczyły 112 mln hrywien.
O podejrzeniu poinformowano głównego leśniczego oraz pełniącego obowiązki głównego leśniczego przedsiębiorstwa. Śledztwo prowadzili funkcjonariusze Zarządu ds. Śledztw Strategicznych w Obwodzie Lwowskim Policji Narodowej wspólnie z Państwowym Biurem Śledczym.
Według ustaleń śledztwa, podejrzani przez kilka lat wydawali pozwolenia na wycinkę tzw. „lasów rzadkich”. Tymczasem ukraińskie prawo nie przewiduje takiego rodzaju wycinki. Zdaniem organów ścigania, pozwalało to wykorzystywać wymyśloną kategorię prawną do wystawiania dokumentów zezwalających.
Nielegalne wycinki nie tylko zatwierdzano, ale także włączano do oficjalnych projektów organizacji gospodarki leśnej. Takie udokumentowanie tworzyło pozory legalności i pozwalało przez lata ukrywać niszczenie lasu pod pozorem planowej działalności gospodarczej.
W wyniku tego schematu na terenie rejonu stryjskiego wycięto ponad 20 tys. drzew. Formalnie dokumenty wyglądały prawidłowo, dlatego kontrole nie od razu wykrywały naruszenia, choć – jak uważa śledztwo – podstawa zezwoleń była fikcyjna.
Obu urzędnikom przedstawiono zarzuty na podstawie art. 246 § 4 Kodeksu karnego Ukrainy – nielegalna wycinka lasu. Sankcja artykułu przewiduje do siedmiu lat pozbawienia wolności. Podejrzanym już zastosowano środki zapobiegawcze.
Ujawniony na Lwowszczyźnie schemat ponownie zwraca uwagę na systemowy problem nielegalnych wycinek w Ukrainie. W branży leśnej masowe niszczenie drzew często maskowane jest pod pozorem cięć sanitarnych, pielęgnacyjnych lub innych formalnie legalnych procedur. W tym przypadku, według wersji śledztwa, kluczowym narzędziem stało się wykorzystanie nieistniejącego rodzaju wycinki, co pozwalało legalizować faktyczne niszczenie lasu za pomocą oficjalnych dokumentów.
Podobne przypadki odnotowano także w innych regionach. W szczególności organy ścigania prowadziły dochodzenia w sprawie przemysłowych wycinek w czarnobylskiej strefie wykluczenia, gdzie szkody oszacowano na miliard hrywien. Skandale związane z wycinką drzew pojawiają się także w miastach: w Buczy mieszkańcy i aktywiści informowali o znikaniu drzew w centrum miasta, po czym władze lokalne były zmuszone zareagować i obiecać nasadzenia kompensacyjne.
Sprawy o takiej skali świadczą, że nielegalne niszczenie terenów zielonych pozostaje nie tylko problemem ekologicznym, ale także zarządczym. Formalnie prawidłowo sporządzone dokumenty mogą ukrywać poważne naruszenia, a skutki takich schematów – od utraty lasów karpackich po pogorszenie jakości środowiska miejskiego – odczuwają zarówno lokalne społeczności, jak i państwo jako całość.