W Tra-le-Bos, niedaleko Égletons, Farges Bois dysponuje zapleczem przemysłowym o skali rzadko spotykanej we francuskiej branży drzewnej. Silnie zorganizowany i zabezpieczony obiekt codziennie przetwarza tysiące kłód na produkty przeznaczone do budownictwa oraz aranżacji zewnętrznych, w ramach zintegrowanego łańcucha, w którym niemal nic się nie marnuje.
5 czerwca trzydzieści osób z Medef Limousin odwiedziło zakład pod okiem Damiena Larue, dyrektora obiektu. Goście mogli zobaczyć zintegrowany kompleks przemysłowy, w którym wyselekcjonowane drewno przechodzi kolejno przez okorowanie, piłowanie, suszenie i struganie. Odpady produkcyjne są przetwarzane na pelety opałowe, a kora zasila kocioł na biomasę. Firma podkreśla tym samym pełne wykorzystanie surowca.
Aktualna produkcja Farges Bois dzieli się równo między pelety a drewno przeznaczone do budownictwa lub aranżacji. Firma wytwarza rocznie 175 000 ton peletów, co stanowi około 6–7 % krajowego zużycia, na francuskim rynku wciąż pozostającym importerem netto.
Tartak zaopatruje się głównie w drewno iglaste pochodzące z lasów środkowej Francji, ze średnim promieniem dostaw wynoszącym około 90 kilometrów. Ta bliskość ma kluczowe znaczenie dla zaopatrzenia, choć skład gatunkowy ulega zmianom. Douglas zajmuje coraz większą powierzchnię, natomiast świerk, uznawany za mniej odporny, nie jest już sadzony.
Na skalę francuską zakład w Égletons należy do większych obiektów branży, pozostaje jednak skromny w porównaniu z największymi graczami europejskimi, zwłaszcza szwedzkimi, których moce produkcyjne są wyraźnie wyższe.
W sercu zakładu linia do piłowania pokazuje poziom automatyzacji. Operator steruje instalacją przed ścianą monitorów, a jego głównym celem jest maksymalne pozyskanie wartości z każdej kłody. Linia jest w stanie wyprodukować do 120 desek na minutę w ciągłym przepływie ograniczającym przestoje i optymalizującym wykorzystanie surowca.
Transport wewnętrzny ograniczono do minimum, aby usprawnić operacje i chronić produkty. Komory suszarnicze mogą pomieścić do 250 m³ drewna. Proces ten trwa od czterech do piętnastu dni, w zależności od docelowej wilgotności i przeznaczenia elementów.
Farges Bois stosuje suszenie sześcioetapowe oparte na powolnym odparowywaniu, aby uniknąć uszkodzenia drewna. Ostatnia inwestycja obejmuje suszarnię ciągłą, w której produkt przechodzi przez sześć kolejnych stref klimatycznych. Technologia ta ma poprawić równomierność suszenia i sprostać rosnącym wymaganiom rynkowym.
Po osiągnięciu maksymalnej mocy produkcyjnej peletów, kolejnym kierunkiem rozwoju będzie klejenie, planowane w ciągu najbliższych dwóch lat. Rozwój ten pozwoli firmie pogłębić przetwarzanie i lepiej odpowiadać na potrzeby budownictwa drewnianego – rynku rozwijającego się, lecz wymagającego pod względem jakości, wymiarów i stabilności produktów.
„Naszym celem jest maksymalne podniesienie wartości drewna.” — Damien Larue, dyrektor zakładu Farges Bois
Po zainwestowaniu 140 milionów euro w ciągu dwudziestu lat Farges Bois planuje przeznaczyć kolejne 50 milionów euro w ciągu najbliższych pięciu lat. Środki te sfinansują rozwój linii klejenia, nową linię okorowania oraz obejście energetyczne niezbędne do dalszej modernizacji zakładu.
Założona w 1958 roku przez Rogera Farges’a, a przejęta w 2005 roku przez rodzinę Piveteau, firma zatrudnia obecnie 265 pracowników oraz 15 osób tymczasowych. Rekrutacja pozostaje jednak istotnym wyzwaniem – aktualnie otwartych jest 20 stanowisk.
W branży mierzącej się z wymogami produktywności, transformacją energetyczną i rozwojem budownictwa drewnianego Farges Bois zamierza kontynuować rozwój, stawiając na integrację przemysłową i maksymalne wykorzystanie zasobów leśnych.