Lasy Hiszpanii kontynentalnej zużywają dziś o 20% więcej wody niż w latach dziewięćdziesiątych. Nie jest to bezpośredni skutek zmian klimatycznych, lecz konsekwencja stałego przyrostu masy leśnej w ostatnich dekadach. Do takiego wniosku doszli badacze z CREAF – Centrum Badań Ekologicznych i Zastosowań Leśnych – analizując, w jaki sposób ekspansja drzewostanu, a zwłaszcza podszytu, głęboko zmieniła cykl wodny naturalnych ekosystemów Półwyspu Iberyjskiego.
Praca opiera się na solidnych danych empirycznych: przeanalizowano 11 456 działek leśnych w trzech okresach między 1986 a 2024 rokiem. Do rozdzielenia poszczególnych elementów cyklu hydrologicznego naukowcy wykorzystali model ecohidrologiczny MEDFATE, który pozwala oddzielnie oszacować procesy takie jak ewapotranspiracja, infiltracja i spływ powierzchniowy.
Konsekwencje większego zużycia wody przez roślinność są wymierne. Badanie szacuje, że ilość wody docierającej ostatecznie do rzek i warstw wodonośnych – określanej przez naukowców mianem „wody błękitnej” – zmniejszyła się o 28% w porównaniu z poziomem z lat dziewięćdziesiątych. Spadek tej skali ma bezpośredni wpływ na dostępność zasobów wodnych w kraju, który już odczuwa rosnącą presję na swoje rezerwy wody.
Badacz Jesús Sánchez-Dávila, jeden z autorów opracowania, podkreśla, że obecna struktura lasu ma większy wpływ na te zmiany niż samo globalne ocieplenie.
„Obecna struktura lasu wyjaśnia zmiany w cyklu wodnym lepiej niż zmiany klimatyczne.” — Jesús Sánchez-Dávila, badacz CREAF
Stwierdzenie to nie umniejsza znaczenia kryzysu klimatycznego, lecz przesuwa akcent debaty: sposób zarządzania terenami leśnymi – lub jego brak – staje się kluczowym czynnikiem, którego polityki środowiskowe nie mogą dłużej ignorować.
Wśród zidentyfikowanych czynników szczególnie wyróżnia się wzrost pokrycia krzewiastego. Spadek ekstensywnego wypasu oraz wieloletni brak gospodarki leśnej pozwoliły podszytowi rozwijać się niemal bez ograniczeń. Zjawisko to jest ściśle związane z wyludnieniem obszarów wiejskich, które od dekad dotyka dużą część wnętrza Półwyspu Iberyjskiego: bez wypasu i ingerencji człowieka roślinność krzewiasta szybko się rozprzestrzenia.
Autorzy badania doceniają wartość ekologiczną krzewów. Chronią glebę przed erozją, regulują temperaturę otoczenia i zapewniają schronienie oraz pokarm wielu gatunkom zwierząt. Jednocześnie wskazują, że w warunkach narastającego niedoboru wody konieczne jest precyzyjne zrozumienie ich roli w cyklu hydrologicznym i utrzymanie ich obecności na poziomie nie zagrażającym dostępności tego zasobu.
CREAF ostrzega przed uproszczoną interpretacją wyników: dane z badania nie powinny być traktowane jako argument za wycinaniem lasów w celu zwiększenia przepływów lub napełnienia zbiorników. Wylesianie zwykle nie prowadzi do znaczącego wzrostu ilości wody docierającej do rzek, a jego skutki dla różnorodności biologicznej, stabilności gleb i sekwestracji węgla byłyby trudne do odwrócenia.
Prawdziwym wyzwaniem, zdaniem badaczy, nie jest wytwarzanie większej ilości „wody błękitnej”, lecz inteligentniejsze gospodarowanie „wodą zieloną” – tą, która wraca do atmosfery w procesie ewapotranspiracji roślinności. Wobec prognozowanej przez modele klimatyczne większej częstotliwości i intensywności susz śródziemnomorskich CREAF proponuje wzmocnienie aktywnej gospodarki leśnej jako narzędzia adaptacji.
W tym kontekście naukowcy wskazują na gospodarkę lasem o ciągłej pokrywie jako realną opcję techniczną. Praktyka ta reguluje dostęp światła do dna lasu przy zachowaniu trwałego drzewostanu, ograniczając warunki sprzyjające gwałtownemu rozwojowi podszytu i przyczyniając się do zrównoważenia zużycia wody przez ekosystem. Celem jest przygotowanie hiszpańskich lasów na przyszłość, w której woda będzie dobrem jeszcze bardziej deficytowym i pożądanym.