W Val de Travers drewniana kaplica symbolem historii przygranicznej

Tezy: Na wysokości 950 m n.p.m. drewniana kaplica w Verrières (Val-de-Travers), zbudowana w latach 1942-1943, niszczeje i potrzebuje 200 000 franków na renowację, mimo rzadkiej praktyki religijnej i braku obowiązkowego podatku kościelnego w Neuchâtel.

Na wysokości 950 metrów nad poziomem morza, w Val de Travers, mała drewniana kaplica, „droga sercom katolików” z regionu, jest dziś zagrożona degradacją, jeśli jej renowacja nie zostanie szybko przeprowadzona. Wzniesiona 83 lata temu, wykazuje wyraźne oznaki zużycia: niestabilna dzwonnica, uszkodzona blacharka, drzwi i okna zniszczone przez długie, surowe zimy. Dla jej obrońców stawka wykracza poza zwykłą konserwację budynku: chodzi o zachowanie dyskretnego miejsca zadumy, głęboko zakorzenionego w lokalnej pamięci.

Praktyka religijna jest tu obecnie sporadyczna: msza odprawiana jest tylko kilka razy w roku. Przywiązanie do kaplicy pozostaje jednak bardzo silne. Mieszkańcy wspominają wyjątkową atmosferę tego całkowicie drewnianego miejsca, o rustykalnym i ciepłym wnętrzu, które wciąż przyciąga nie tylko podczas celebracji liturgicznych. Prawdziwa „oaza spokoju”, miejsce to zachowuje dużą wartość symboliczną dla niewielkiej, ale wiernej swojemu dziedzictwu społeczności.

Remont wyceniony na 200 000 franków, bez podatku kościelnego

Główną przeszkodą pozostają finanse. Projekt renowacji wymaga około 200 000 franków na przeprowadzenie niezbędnych prac. Parafia w Fleurier, od której zależy kaplica, popiera inicjatywę, ale nie dysponuje wystarczającymi środkami. Do tego dochodzi specyfika kantonu Neuchâtel:

« W Neuchâtel nie mamy obowiązkowego podatku kościelnego »,

przypominają inicjatorzy projektu, zmuszeni do polegania wyłącznie na darowiznach i lokalnej mobilizacji.

Priorytetem jest naprawa dzwonnicy. Do tego dochodzi renowacja blacharki, drzwi i okien, a także minimalne zagospodarowanie otoczenia, w tym utworzenie kilku miejsc parkingowych, aby umożliwić przejezdnym odwiedzającym zatrzymanie się. Wewnątrz celem jest zachowanie ducha miejsca przy jednoczesnym wprowadzeniu wyważonych zmian: « przywrócenie centralnego miejsca tabernakulum » oraz, w zależności od dostępnych środków, poprawa oświetlenia.

Kaplica zrodzona z granicy i wojny

Kaplica to nie tylko element dziedzictwa architektonicznego: jest także świadkiem wyjątkowej historii przygranicznej. Miejsce, położone na obrzeżach, znajduje się zaledwie 1,5 kilometra od Francji. Dawniej rodziny katolickie wolały przekraczać granicę do Verrières de Joux, niż schodzić do oddalonego o osiem kilometrów Fleurier. Jednak I wojna światowa przyniosła zamknięcie przejść granicznych, pozbawiając wiernych dostępnego miejsca kultu.

W latach 20. XX wieku osiągnięto porozumienie z Małymi Braćmi Maryi, osiedlonymi blisko granicy. Zmiany właścicieli, a zwłaszcza wybuch II wojny światowej, skomplikowały sytuację. Punkt zwrotny nastąpił w 1938 roku: po jednej z mszy, w grudniu, mężczyźni założyli « Stowarzyszenie Katolików Rzymskich z Verrières i Boyards », kierowani pragnieniem posiadania w końcu « prawdziwej kaplicy » w sercu wioski.

Solidarność pozwoliła zrealizować projekt. W 1940 roku teren zakupiono za 1492,50 franków. Uruchomiono zbiórkę, m.in. za pośrednictwem prasy katolickiej, która podkreślała, że « tak maleńka i uboga wspólnota zasługuje na całą naszą sympatię ». Diecezja również udzieliła wsparcia w wysokości 5000 franków. W 1942 roku zatwierdzono kosztorys na 33 445 franków dla drewnianej kaplicy na 112 miejsc, której konstrukcja została przygotowana w Treyvaux, w kantonie Fryburg. Proboszcz Muriset odprawił tu pierwszą mszę, przed uroczystym poświęceniem budynku 14 marca 1943 roku, w trakcie wojny, przez biskupa Mariusa Bessona.

Kaplica zachowuje również pamięć wojskową. W Verrières obóz internowanych cywilów holenderskich i belgijskich — wśród których było około pięćdziesięciu katolików — został później zastąpiony przez polskich żołnierzy. Dla nich odprawiano drugą mszę niedzielną. Świadectwem tego jest wciąż obecna tabliczka z brązu przedstawiająca Matkę Boską Częstochowską.

Po renowacji przeprowadzonej w 1965 roku, dziś pilna potrzeba powraca. Minęło sześćdziesiąt lat, a lokalni odpowiedzialni chcą zapobiec dalszej degradacji budynku. Choć wspólnota katolicka w Val de Travers prawdopodobnie nie jest liczniejsza niż w 1942 roku, pozostaje zdeterminowana, by ocalić tę drewnianą kaplicę: dyskretny symbol historii przygranicznej, zbiorowego wysiłku i wierności miejscu.

Zrodło:
Wystąpił błąd podczas przetwarzania żądania