Ilości peletów, które w tych dniach trafiają na place składowe w całej Serbii, szybko się wyprzedają. Popyt wciąż jest wysoki, podczas gdy produkcja została spowolniona z powodu trudności w pozyskiwaniu surowca. Ceny obecnie wynoszą do 43 000 dinarów za tonę, choć sporadycznie można znaleźć pelety w cenie około 38 000 dinarów — jednak takie ilości nie pozostają długo na stanie.
W praktyce dostawy są realizowane, ale zapasy mierzy się w godzinach, a nie w dniach. Tańsze pelety znikają niemal natychmiast po przybyciu, podczas gdy droższe ilości pozostają dostępne nieco dłużej.
Głównym powodem jest spowolniona produkcja i utrudnione pozyskiwanie surowca. Dodatkowy nacisk wywiera pogoda: złe warunki atmosferyczne ograniczają pracę w lasach, zmniejsza się wycinka drzew, co bezpośrednio wpływa na podaż peletów.
Jednocześnie popyt nie słabnie. Ze względu na wcześniejszy wzrost cen energii elektrycznej, wiele gospodarstw domowych przeszło na ogrzewanie peletami i zainstalowało odpowiednie kotły. Jednak coraz częściej pojawia się pytanie o opłacalność, ponieważ tej zimy pelety należą do droższych nośników energii.
Na rynku obecnie dominują ceny do 43 000 dinarów za tonę. Tańsze ilości, około 38 000 dinarów, pojawiają się sporadycznie i szybko się wyprzedają. Klienci wyraźnie to odczuwają na miejscu — wielu objeżdża kilka placów składowych bez powodzenia, a pelety kupują w innych miastach, gdy pojawi się korzystniejsza oferta.
Według sprzedawców takie sytuacje stały się codziennością: gdy tylko towar dotrze, natychmiast jest odbierany, co utrudnia klientom planowanie zakupów i znalezienie niższej ceny.
W październiku i listopadzie popyt gwałtownie wzrósł, a krajowa produkcja nie była w stanie w pełni go zaspokoić. W odpowiedzi zwiększono import, więc tylko w listopadzie do Serbii sprowadzono ponad 36 000 ton peletów.
Stabilizacja rynku i ewentualne zmniejszenie presji na ceny będą zależały od warunków pogodowych i tempa produkcji. Jeśli produkcja przyspieszy, a podaż się wyrówna, możliwe jest lekkie uspokojenie rynku. Na razie jednak pelety trafiają na place składowe — i znikają w ciągu kilku godzin, przy cenach, które pozostają wysokie.