Czeski rynek: drewna na sezonę grzewczą nie brakuje

Tezy: Leśnicy informują o wystarczającej ilości drewna opałowego w całych Czechach, ceny różnią się w zależności od gatunku i stopnia wysuszenia.

Drewna opałowego na tegoroczny sezon grzewczy, według leśników, jest pod dostatkiem, a oferta jest dostępna w całym kraju. Po ustąpieniu kryzysu energetycznego opadła również panika zakupowa, a średnie zamówienia się zmniejszają. Klienci jednak coraz częściej porównują ceny i jakość przy wyborze. Kluczowym czynnikiem pozostaje przede wszystkim rzeczywista suchość drewna – a także to, w jakim typie kotła można je legalnie spalać.

Drewno jest dostępne, orientację ułatwiają porównywarki

Leśnicy zapewniają, że drewna opałowego na rynku wciąż jest dużo. Ofertę zapewniają zakłady leśne i nadleśnictwa w całym kraju, ale obok dużych przedsiębiorstw leśnych drewno sprzedają także mniejsze firmy i lokalni dostawcy. Właśnie w regionach różnice w cenach i usługach mogą być znaczące, dlatego wielu gospodarstwom domowym orientację ułatwiają internetowe porównywarki. Pozwalają one znaleźć sprzedawców w okolicy i porównać nie tylko cenę, ale także parametry dostawy, w tym transport.

Ceny zależą od gatunku drewna, jego twardości, a zwłaszcza stopnia wysuszenia. Twarde surowe drewno wraz z transportem kosztuje średnio 1694 korony za metr sześcienny, natomiast twarde suche to około 1873 koron. W przypadku miękkiego drewna średnia cena surowego wynosi 1258 koron, a suchego 1268 koron za metr sześcienny. Różnica między „suchym“ a „surowym“ oznacza nie tylko komfort podczas palenia – ma również zasadniczy wpływ na ilość ciepła, które gospodarstwo domowe rzeczywiście uzyskuje z paliwa.

Wilgotność ma kluczowe znaczenie: mokre drewno dymi i podraża ogrzewanie

Aby drewno miało odpowiednią wartość opałową, należy usunąć z niego wilgoć. Ogólnie przyjmuje się, że drewno liściaste schnie nawet dwa lata, podczas gdy iglaste około roku. Wyjątkiem są na przykład suche iglaste, które można palić niemal natychmiast.

Palenie mokrym drewnem się nie opłaca. Szkodzi środowisku i domowemu budżetowi: podczas spalania wilgotnego paliwa powstaje znacznie więcej dymu, a część energii zużywana jest na odparowanie wody zamiast na ogrzewanie. Mimo to część klientów wybiera tańsze surowe drewno, ponieważ nie chce dopłacać za suche. Eksperci jednak zwracają uwagę, że po przeliczeniu na dostarczoną energię palenie surowym drewnem może być równie drogie, co ogrzewanie gazem czy pompą ciepła – nawet jeśli cena za metr sześcienny na pierwszy rzut oka wydaje się korzystna.

W decyzjach uwzględniane są także preferencje dotyczące gatunków drewna. Gospodarstwa domowe zazwyczaj wolą twarde drewno, takie jak dąb, buk, jesion czy akacja. W niektórych regionach, zwłaszcza w obszarach górskich, częściej jednak pali się drewnem iglastym, które jest lokalnie bardziej dostępne.

Samodzielne pozyskiwanie i zasady spalania: uwaga na kocioł i kary

Oprócz standardowych zakupów popularne jest również tak zwane samodzielne pozyskiwanie, gdzie ludzie sami wycinają drewno w lesie, tną, rąbią i transportują. W Lasach Republiki Czeskiej można rocznie zakupić do 35 metrów sześciennych drewna opałowego, co według leśników powinno wystarczyć na ogrzanie domu rodzinnego przez jedną zimę. Drewno pozyskane w ten sposób jest jednak przeznaczone wyłącznie na własny użytek i nie może być dalej sprzedawane.

Szczególną uwagę należy zwrócić na przepisy prawne i zasady techniczne. Drewno opałowe można spalać tylko w kotłach, które są do tego celu zatwierdzone. Eksperci ostrzegają przed wprowadzającymi w błąd informacjami niektórych sprzedawców, którzy twierdzą, że drewno kawałkowe można spalać także w kotłach na biomasę klasy emisji 3. W rzeczywistości spalanie biomasy drzewnej – drewna kawałkowego, zrębków, peletów czy brykietów – w takich kotłach jest zabronione. Naruszenie przepisów może skutkować karą grzywny do 50 tysięcy koron, przy czym odpowiedzialność ponosi wyłącznie użytkownik kotła, a nie sprzedawca paliwa.

Ogólnie leśnicy stwierdzają, że drewna na rynku jest pod dostatkiem, a dzięki porównywarkom łatwiej dziś kontrolować cenę i warunki dostawy. Przy podejmowaniu decyzji coraz większe znaczenie ma jednak nie sama kwota za metr sześcienny, lecz rzeczywista wartość opałowa wynikająca z wysuszenia – a także to, by paliwo odpowiadało typowi używanego kotła.

Wystąpił błąd podczas przetwarzania żądania