Kraje członkowskie UE w większości opowiedziały się za kolejnym przesunięciem ustawy przeciwdziałającej wylesianiu oraz zapowiedziały złagodzenie przepisów. Według informacji od dyplomatów, przedstawiciele 27 krajów uzgodnili w środę w Brukseli, że przepisy wejdą w życie dopiero pod koniec 2026 roku.
Ustawa UE dotycząca łańcuchów dostaw wolnych od wylesiania zakazuje sprzedaży produktów pochodzących z obszarów, które zostały wylesione po 2020 roku. Dotyczy to między innymi kawy, kakao, oleju palmowego, soi, kauczuku i wołowiny. Firmy mają zapewnić zgodność z przepisami, korzystając z danych lokalizacyjnych opartych na satelitach w krajach upraw, oraz raportować do Brukseli.
Przesunięcie i możliwe złagodzenia są odpowiedzią na krytykę ze strony właścicieli lasów oraz firm z branży spożywczej. Obawiają się oni „zbyt dużego obciążenia administracyjnego”. Również na arenie międzynarodowej pojawiły się skargi od partnerów handlowych UE, w tym Brazylii i Indonezji, „ponieważ wymagania z Brukseli ostatecznie spadają na lokalnych rolników”.
Ustawa została już raz przesunięta; obecny termin to 30 grudnia tego roku. Teraz planowane jest kolejne przesunięcie. Jednocześnie podjęto konkretne zmiany, które mają odciążyć firmy: „Tylko pierwszy importer na rynek UE będzie musiał podać informacje o pochodzeniu produktów i przekazać je swoim partnerom handlowym.” Małe firmy mają mieć ułatwioną implementację: „Zamiast dokumentować każdy produkt, będą musiały zarejestrować się tylko raz.”
Kraje członkowskie wzywają Komisję Europejską do dokładniejszego przeanalizowania ustawy w kwietniu przyszłego roku. Komisja ma wówczas zaproponować zmiany, „na które nie będzie już czasu do ostatecznego terminu na koniec roku”. Następnie zmiany trafią do konsultacji z Parlamentem Europejskim, który w przyszłym tygodniu określi swoje stanowisko negocjacyjne. Do końca roku musi zostać osiągnięty kompromis, aby ustawa nie weszła w życie automatycznie w obecnej formie.
Dzięki przesunięciu i dostosowaniom firmy, zwłaszcza małe, mogą zostać odciążone od biurokratycznych obowiązków. Jednocześnie pozostaje pytanie, czy partnerzy handlowi UE oraz producenci w krajach dotkniętych ustawą ponownie wpłyną na ostateczny kształt jej wdrożenia.