Ceny drewna kontynuują trend wzrostowy również w listopadzie, utrzymując się na rekordowo wysokim poziomie. Pomimo płaskiej krzywej koniunktury w branży budowlanej panuje zaskakująco pozytywny nastrój. Asortyment wiodący, jakim jest świerk-jodła, jest obecnie sprzedawany średnio po 122,69 euro za metr sześcienny – zaledwie nieznacznie poniżej rekordowej ceny z wczesnego lata 2022 roku.
W Salzburgu ówczesna najwyższa cena została nawet przekroczona. Również ceny sosny nadal rosną: średnia wynosi nieco poniżej 85 euro za metr sześcienny, przy czym w Dolnej Austrii płaci się nawet do 95 euro. Szczególnie duży pozostaje popyt na modrzew, co podkreśla utrzymującą się silną aktywność rynkową. Przemysł tartaczny narzeka tymczasem na poniżej przeciętne zapasy, które od miesięcy letnich wynikają z ograniczonej podaży. Wąskie gardła w produkcji oraz ograniczona dostępność surowego drewna dodatkowo windują ceny w górę.
Pomimo tych wyzwań branża budowlana pozostaje optymistyczna. Eksperci przypisują pozytywny nastrój kombinacji stabilnej sytuacji w zakresie zamówień budowlanych, sezonowego wzrostu popytu oraz możliwości eksportowych.
Utrzymujący się wysoki popyt na drewno tartaczne również przyczynia się do utrzymania cen na wysokim poziomie. Patrząc w przyszłość, specjaliści oczekują, że ceny rynkowe mogą początkowo pozostać stabilne, dopóki podaż będzie ograniczona, a popyt nadal wysoki. Szczególnie miesiące zimowe pokażą, czy zapasy przemysłu tartacznego wystarczą, aby utrzymać działalność budowlaną.
Dla firm zajmujących się budownictwem drewnianym, tartaków i całej branży budowlanej obecna sytuacja oznacza trudny, ale jednocześnie dochodowy okres. Wysokie ceny, duży popyt i ograniczone zapasy kształtują obecnie rynek i prawdopodobnie będą zajmować branżę również w nadchodzących miesiącach.