Cła USA uderzają w kanadyjskich producentów mebli kuchennych

Tezy: Odroczenie podwyżki ceł na kanadyjskie szafki kuchenne do 50% dało krótką chwilę wytchnienia, ale obowiązujące 25% już obniżyło zyski i przyspieszyło zwolnienia.

Odroczenie podwyżki amerykańskich ceł na meble do 50% dało kanadyjskim producentom szafek kuchennych jedynie krótkotrwałą ulgę. Obowiązujące już taryfy w wysokości 25% znacznie uderzyły w branżę, a ich konsekwencje dla produkcji i zatrudnienia, według ocen biznesu, będą długotrwałe.

Przemysł szafek kuchennych w Kanadzie to znaczący sektor o obrotach około 4,7 miliarda dolarów rocznie. Eksport do USA szacuje się na około 600 milionów dolarów每年. Jednocześnie wewnętrzny popyt osłabł z powodu spadku na rynku mieszkaniowym, a ograniczenia handlowe ze strony USA stały się dodatkowym ciosem dla firm.

Rezygnacja z natychmiastowego wprowadzenia 50-procentowych ceł pozwoliła uniknąć gwałtownego kryzysu, jednak taryfy w wysokości 25% już doprowadziły do utraty zysków i spadku konkurencyjności na rynku amerykańskim. Producenci zauważają, że klienci w USA nie są gotowi płacić znacznie więcej za kanadyjskie produkty, co prowadzi do zrywania kontraktów, odkładania inwestycji i przeglądu łańcuchów logistycznych. Od momentu wprowadzenia ceł w październiku w branży rozpoczęły się zwolnienia, a zagrożone są tysiące firm i dziesiątki tysięcy miejsc pracy.

Dodatkowy problem tworzy struktura łańcuchów dostaw. Część mebli jest produkowana w Kanadzie z amerykańskich surowców, ale przy sprzedaży w USA gotowe produkty i tak są obciążone cłami. Dla przedsiębiorstw, które od dekad były zorientowane na rynek amerykański, stało się to ciosem w ugruntowany model biznesowy.

Firmy przyznają, że niektóre środki wsparcia rządowego, w tym program Build Canada, częściowo złagodziły sytuację, jednak apelują o rozszerzenie ulg podatkowych na cały sektor budowlany. Branża wskazuje również na problem tanich importowanych komponentów, które utrudniają konkurencję lokalnym producentom i rodzą pytania dotyczące zasad pochodzenia produktów oraz oznakowania «Made in Canada».

W obliczu oskarżeń ze strony USA o obchodzenie ceł przez Kanadę i Meksyk oraz oświadczeń Waszyngtonu o ochronie krajowego przemysłu oczekuje się ostrej rewizji porozumienia CUSMA w 2026 roku. Uczestnicy rynku uważają, że negocjacje będą trudne, a ryzyko nowych ograniczeń pozostaje wysokie.

Dopóki 50-procentowe taryfy są odroczone, branża liczy na obniżenie obowiązujących ceł, ale jednocześnie przygotowuje się na nasilenie presji handlowej. Tymczasem 25-procentowe cła nadal negatywnie wpływają na zyski, inwestycje i zatrudnienie w kanadyjskim przemyśle meblarskim.

Zrodło:
Wystąpił błąd podczas przetwarzania żądania