Rosyjski przemysł leśny stoi w obliczu kurczenia się o 20-30 procent do 2026 roku, ostrzega wiceminister przemysłu i handlu Michaił Jurin. Jako przyczynę wskazuje kombinację sankcji, wysokich stóp procentowych oraz silnego rubla. Według Jurina trend spadkowy prawdopodobnie utrzyma się w 2027 roku, jeśli napięcia geopolityczne będą się nasilać.
"Przetwórstwo drewna to jeden z najsłabszych sektorów przemysłowych w Rosji, z nieustannie spadającą produkcją," informuje Ministerstwo Rozwoju Gospodarczego. W trzecim kwartale produkcja spadła o 4,3 procent, natomiast w październiku odnotowano spadek aż o 7,8 procent. Dane te podkreślają obawy Jurina o przyszłość tego sektora.
Jurin przypisuje problemy wielu czynnikom: "wysokim stopom procentowym banku centralnego, zaostrzonym sankcjom, silnemu rublowi oraz ograniczonemu dostępowi do rynków eksportowych z powodu wtórnych i trzeciorzędnych ograniczeń." Skutki są widoczne w rosyjskim eksporcie drewna, który od czasów sprzed wojny spadł o ponad 20 procent, z 12,5 miliarda dolarów w 2021 roku do 9,8 miliarda dolarów. Jednocześnie przewiduje się, że w tym roku wolumeny wycinki osiągną najniższy poziom od czterech lat, wynoszący 182 miliony metrów sześciennych.
Problemy finansowe prowadzą do rosnącej liczby wniosków o upadłość i przerw w produkcji. We wrześniu federalna służba podatkowa wszczęła postępowanie upadłościowe przeciwko Tobol, największej firmie leśnej w regionie Tiumeń. Również Svyezha-Tyumen, część grupy Sveza należącej do miliardera Aleksieja Mordaszowa, zawiesiła działalność i zwolniła 323 pracowników. Firma macierzysta wskazała "znaczący spadek wolumenów produkcji i poziomu wykorzystania mocy produkcyjnych" jako przyczynę strat finansowych.