Ceny drewna okrągłego w Austrii nadal rosną

Tezy: Pomimo słabej koniunktury, w grudniu wzrosły ceny drewna iglastego tartacznego. Ograniczona podaż przy wysokim popycie windowała ceny świerku-jodły do 124,56 €/m³ (+2) i wpłynęła także na sosnę oraz modrzew; regionalnie płacono nawet do 133 €.

Pomimo ledwo zauważalnej dynamiki gospodarczej i prognozy wzrostu na poziomie około jednego procenta, ceny drewna iglastego tartacznego w grudniu ponownie wzrosły. Głównym czynnikiem pozostaje niezmiennie wysoki popyt przy jednocześnie ograniczonej podaży. Na rynku coraz częściej pojawia się kluczowe pytanie, jak długo uda się utrzymać ten poziom cen.

Obecny wzrost cen nie ogranicza się już tylko do najwyższych jakości. Uczestnicy rynku donoszą, że nawet słabsze sortymenty są obecnie „możliwe do sprzedaży po stosunkowo dobrych cenach“ – to wyraźny sygnał napiętej sytuacji w zaopatrzeniu w surowiec.

W przypadku wiodącego sortymentu świerk-jodła (klasy A, B, C 2b) średnia cena wzrosła do 124,56 euro za metr sześcienny franco droga, co oznacza wzrost o dwa euro w porównaniu z poprzednim miesiącem. „Tym samym ostatecznie przekroczono dotychczasowy rekordowy poziom z wczesnego lata 2022 roku.“ Regionalnie widoczne są wyraźne różnice: w Salzburgu podaje się maksymalne ceny do 133 euro, w Górnej Austrii i Styrii do 130 euro. Karyntia odnotowuje dalsze wzrosty, podczas gdy Dolna Austria pozostaje w dużej mierze stabilna na średnim poziomie 122,50 euro.

Również sosna korzysta „w cieniu świerku“. Wartość grudniowa wzrosła o dwa euro i wynosi średnio w skali kraju nieco ponad 87 euro za metr sześcienny (klasy A, B, C 2a+). Z Górnej i Dolnej Austrii zgłaszane są nawet „dopłaty sięgające do 95 euro“. Modrzew wykazuje regionalnie większą stabilność; średnia cena wynosi obecnie 155,79 euro za metr sześcienny.

Głód drewna zmienia warunki zakupu – logistyka pozostaje stabilna

Niedobór coraz bardziej wpływa na warunki zakupu. Częściowo w przypadku słabszych bloków akceptowane są mniejsze minimalne średnice wierzchołkowe niż zwykle – kolejny dowód na duże zapotrzebowanie zakładów na surowiec. Jednocześnie, według opinii rynkowych, zdolności zbioru i transportu nadal są wystarczające, a sortymenty są szybko odbierane.

Ponieważ wiele tartaków zgromadziło jedynie niewielkie zapasy drewna okrągłego, w okresie świątecznym zaplanowano częściowo dłuższe przestoje rewizyjne. Mimo to w wielu przypadkach odbiór pozostawał otwarty, aby nie przerwać dostaw surowca.

Przyczyny i prognozy: Silny popyt spotyka się z kruchym rynkiem produktów

Obecnie bardzo wysoki popyt tłumaczy się również znacznym zwiększeniem mocy produkcyjnych przemysłu tartacznego. Jednocześnie – po latach z dużymi ilościami drewna pokalamitowego – pojawia się znacznie mniej drewna uszkodzonego. Brakuje więc tych dodatkowych ilości zbioru, które wcześniej odciążały rynek. W efekcie ceny zakupu w niektórych miejscach „nie są już kalkulacyjnie uzasadnione“.

Stabilność obecnego poziomu cen zależy jednak w dużej mierze od rynków zbytu tartaków. „Zależy to również od tego, co uda nam się uzyskać za nasze produkty.“ Jeśli europejski sektor budowlany będzie nadal stagnował, wzrośnie ryzyko korekty cen. W krótkim terminie pojawia się dodatkowy czynnik niepewności: wilgotne gleby utrudniają zbiór, zrywkę i transport. Branża liczy na poprawę sytuacji dzięki zimowym warunkom z przymrozkami gleby.

Właściciele lasów są jednocześnie zachęcani do wykorzystywania lat bez większych klęsk żywiołowych w sposób celowy do przebudowy lasów i planowanego zbioru – również w kontekście zmieniającej się sytuacji ryzyka. Las był kiedyś „skarbonką“, dziś jednak jest raczej „inwestycją ryzykowną“. Jasne jest, że przemysł tartaczny sygnalizuje, iż „może i chce przerabiać każdy nadający się do cięcia pień“, tym bardziej że drewno importowane pozostaje trudno dostępne. O tym, czy trwały głód drewna będzie nadal windował ceny, zdecyduje ostatecznie również rynek produktów.

Zrodło:
Wystąpił błąd podczas przetwarzania żądania